Pierwsza interwencja rozpoczęła się na przyblokowym parkingu. Policjanci zwrócili uwagę na kierowcę Opla, który wykonywał manewr parkowania bez włączonych świateł mijania.
Kiedy 37-latek zauważył znajdujących się w pobliżu funkcjonariuszy, wyrzucił z samochodu pakunek. Mundurowi widzieli jego zachowanie i sprawdzili zawartość materiałowego woreczka.
Około 100 gramów białej substancji
W pakunku znajdowała się biała substancja ważąca około 100 gramów. Wstępne badanie wskazało, że może to być amfetamina.
Policjanci sprawdzili również kierowcę pod kątem obecności narkotyków w organizmie. Tester dał wynik pozytywny, wskazując na amfetaminę. Od mężczyzny pobrano krew do dalszych badań, które pozwolą jednoznacznie ustalić, czy prowadził samochód pod działaniem narkotyku.
Podczas sprawdzania danych 37-latka wyszło na jaw, że posiada on dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zakaz został orzeczony wcześniej za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości.
Kierowca Peugeota miał około 1,5 promila
Do kolejnej interwencji doszło następnego dnia. Po południu funkcjonariusze skarżyskiej drogówki zatrzymali na jednej z miejskich ulic osobowego Peugeota.
Za kierownicą siedział 43-letni mężczyzna. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie około 1,5 promila alkoholu.
Obaj kierowcy zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu.
Jak informuje policja, za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod działaniem narkotyków grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Taka sama kara może grozić za posiadanie narkotyków. Złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest zagrożone karą do 5 lat więzienia. O odpowiedzialności obu mężczyzn zdecyduje sąd.