Podejrzany tor jazdy Toyoty na drodze krajowej nr 77
Było już po godzinie 21, gdy funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach jechali drogą krajową nr 77. W Węgrcach Panieńskich ich uwagę zwróciła Toyota, której kierowca miał wyraźne problemy z utrzymaniem prawidłowego toru jazdy.
Policjanci podejrzewali, że mężczyzna może być nietrzeźwy. Zdecydowali się zareagować i uniemożliwić mu dalszą jazdę. Podróż Toyoty zakończyła się w przydrożnym rowie, gdzie samochód został unieruchomiony.
Za kierownicą siedział 60-letni mieszkaniec powiatu sandomierskiego. Wezwany na miejsce patrol przeprowadził badanie alkomatem. Wynik nie pozostawiał wątpliwości – mężczyzna miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu.
Po pierwszej interwencji zauważyli kolejny samochód
Po zakończeniu czynności funkcjonariusze ponownie ruszyli w stronę swoich domów. Mogło się wydawać, że dalsza część podróży minie już spokojnie. Tak się jednak nie stało.
Po godzinie 23 policjanci znajdowali się na terenie Opatowa. Tym razem ich uwagę zwrócił kierowca Citroena. Sposób prowadzenia samochodu ponownie wskazywał, że za kierownicą może siedzieć osoba znajdująca się pod wpływem alkoholu.
Funkcjonariusze zatrzymali pojazd. Od siedzącego za kierownicą mężczyzny wyczuli silną woń alkoholu, dlatego powiadomili dyżurnego opatowskiej komendy. Skierowany na miejsce patrol zbadał trzeźwość 28-latka. Okazało się, że miał on w organizmie blisko 3 promile alkoholu.
Kierowcy mogą stracić samochody
Obaj mężczyźni odpowiedzą za swoje zachowanie przed sądem. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz dotkliwe konsekwencje finansowe.
Przy tak wysokim stężeniu alkoholu kierowcy muszą się również liczyć z utratą samochodów.
Dwie interwencje podjęte podczas jednego powrotu ze służby pokazują, jak realnym zagrożeniem pozostają nietrzeźwi kierowcy. Policjanci, choć zakończyli już swój dzień pracy, nie zignorowali niebezpiecznych sytuacji i być może zapobiegli tragedii.