Do zdarzenia doszło we wtorek po południu w miejscowości Gadawa. Na miejsce wezwano służby ratunkowe po zgłoszeniu dotyczącym upadku dziecka na hulajnodze elektrycznej oraz możliwego pożaru urządzenia.
Po przyjeździe służb okazało się, że 12-latek przewrócił się po tym, jak najechał na kamień znajdujący się na jezdni.
Chłopiec miał kask na głowie
W wyniku upadku nastolatek doznał otarć kolan i uskarżał się na ból barku. Ratownicy udzielili mu pomocy na miejscu, a następnie zdecydowano o przewiezieniu chłopca do szpitala na badania.
Jak wskazują służby, przed poważniejszymi obrażeniami mógł ochronić go kask, który miał na głowie.
12-latek miał kartę rowerową, ale przepisy są jasne
Policjanci przypominają, że od 3 marca obowiązują przepisy, zgodnie z którymi dziecko w wieku do 13 lat nie może kierować hulajnogą elektryczną ani urządzeniem transportu osobistego na drodze.
Wyjątek dotyczy strefy zamieszkania, ale tylko pod opieką osoby dorosłej.
W tym przypadku 12-latek posiadał kartę rowerową, jednak nie zmienia to ograniczeń dotyczących wieku i miejsca poruszania się hulajnogą elektryczną.
Dokumentacja trafi do sądu rodzinnego
Z wtorkowego zdarzenia została sporządzona dokumentacja, która trafi do sądu rodzinnego.
Policjanci apelują do rodziców i opiekunów, aby przypominali dzieciom zasady korzystania z hulajnóg elektrycznych. To szybkie i wygodne urządzenia, ale przy braku ostrożności mogą doprowadzić do poważnych urazów.
Hulajnoga elektryczna to nie zabawka
Służby przypominają, że podczas jazdy hulajnogą elektryczną warto korzystać z kasku i ochraniaczy, zachowywać bezpieczną prędkość oraz zwracać uwagę na stan nawierzchni. Kamień, nierówność jezdni czy chwila nieuwagi mogą wystarczyć, aby doszło do niebezpiecznego upadku.
Zdarzenie w Gadawie zakończyło się przewiezieniem 12-latka do szpitala. Na szczęście wstępne informacje wskazują, że chłopiec doznał otarć i bólu barku, a nie poważniejszych obrażeń.