Dwoje dzieci zaginęło w tłumie nad zalewem w Sielpi. Policja apeluje do rodziców

Chwile grozy przeżyły dwie rodziny wypoczywające w Sielpi. Najpierw od swojej mamy oddalił się 4-letni chłopiec poruszający się na rowerze, a później z oczu matki zniknął 9-latek. Obie historie zakończyły się szczęśliwie, jednak policjanci przypominają, że na zatłoczonej plaży wystarczy moment nieuwagi, aby dziecko zniknęło w tłumie.

Foto ilustracyjneFoto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: Stock Chroma
Konrad Koneczny

Do pierwszego niebezpiecznego zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Końskich otrzymał zgłoszenie dotyczące 4-letniego chłopca, który podczas pobytu w Sielpi oddalił się od swojej mamy.

Dziecko poruszało się na rowerze. Po utracie chłopca z oczu rozpoczęto poszukiwania, w które natychmiast zaangażowali się policjanci oraz ratownicy.

Policjanci odnaleźli 4-letniego chłopca

Na szczęście działania służb szybko przyniosły oczekiwany rezultat. Koneccy policjanci odnaleźli 4-latka całego i zdrowego. Chłopiec został następnie przekazany pod opiekę rodziców.

Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze otrzymali kolejne podobne zgłoszenie. Tym razem matka straciła z oczu 9-letniego syna. Również ta sytuacja zakończyła się szczęśliwie – chłopiec został odnaleziony przez swoją mamę.

Oba zdarzenia pokazują, jak łatwo dziecko może zgubić się w miejscu, w którym przebywa wiele osób. Plaże, kąpieliska, deptaki, dworce, galerie handlowe i imprezy plenerowe wymagają od opiekunów szczególnej ostrożności.

Wystarczy chwila nieuwagi

Policjanci przypominają, że małe dziecko może w ciągu zaledwie minuty oddalić się na znaczną odległość. W tłumie znalezienie go może być niezwykle trudne, zwłaszcza gdy maluch przestraszy się i zacznie poruszać w przypadkowym kierunku.

Dlatego rodzice i opiekunowie nie powinni spuszczać dziecka z oczu nawet na chwilę. Szczególnej uwagi wymagają najmłodsi poruszający się na rowerach, hulajnogach lub innych pojazdach, ponieważ mogą bardzo szybko oddalić się od opiekuna.

Warto również wcześniej porozmawiać z dzieckiem i wyjaśnić mu, jak powinno zachować się w przypadku zagubienia. Najbezpieczniej, aby pozostało w miejscu i czekało na rodziców. Nie powinno samodzielnie opuszczać plaży, sklepu czy dworca ani wsiadać z obcą osobą do samochodu.

Numer telefonu może skrócić poszukiwania

Dobrym rozwiązaniem jest wyposażenie dziecka w opaskę lub breloczek zawierający numer telefonu do rodzica. Dane kontaktowe można także zapisać na wewnętrznej stronie ubrania lub – przy użyciu odpowiedniego pisaka – na dłoni dziecka.

Taka prosta informacja może znacząco skrócić czas poszukiwań i ograniczyć stres zarówno dziecka, jak i jego bliskich. Jednocześnie policja zaleca, aby nie umieszczać w widocznym miejscu pełnych danych osobowych dziecka.

Nie należy szukać dziecka wyłącznie na własną rękę

W przypadku utraty dziecka z oczu najważniejsza jest szybka reakcja. Rodzice nie powinni tracić cennego czasu na długie, samodzielne poszukiwania.

O zaginięciu należy natychmiast powiadomić policjantów, ratowników wodnych, ochronę obiektu lub organizatorów wydarzenia. Warto podać wiek dziecka, jego wygląd, ubiór, miejsce, w którym było widziane po raz ostatni, oraz kierunek, w którym mogło się oddalić.

Każde zgłoszenie dotyczące zaginięcia dziecka jest traktowane przez służby poważnie. Im wcześniej rozpocznie się skoordynowana akcja, tym większa jest szansa na szybkie i szczęśliwe zakończenie poszukiwań.

Wybrane dla Ciebie