Fałszywa inwestycja i reklama stworzona przez AI. 63-latka straciła blisko 90 tys. zł

Wystarczyła reklama w mediach społecznościowych, niewielka wpłata i pierwszy "zysk", aby wzbudzić zaufanie 63-letniej mieszkanki powiatu buskiego. Kobieta uwierzyła, że inwestuje w legalne instrumenty finansowe promowane przez znane osoby. W rzeczywistości padła ofiarą oszustów i straciła blisko 90 tysięcy złotych.

Foto ilustracyjneFoto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Foto: Stock Adobe, Pawel Kacperek
Konrad Koneczny

63-letnia mieszkanka powiatu buskiego zgłosiła się do Komendy Powiatowej Policji w Busku-Zdroju i zawiadomiła o oszustwie inwestycyjnym. Przestępcy wykorzystali wizerunki osób powszechnie znanych, które najprawdopodobniej zostały spreparowane przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji.

Profesjonalnie wyglądająca reklama obiecywała wysokie zyski z inwestycji. Kobieta nie przypuszczała, że za ofertą stoją osoby, których celem było przejęcie jej oszczędności.

Wszystko zaczęło się od reklamy w Internecie

Historia rozpoczęła się w ubiegłym tygodniu. Podczas przeglądania jednego z portali społecznościowych 63-latka zobaczyła reklamę, w której znane osoby miały zachęcać do inwestowania w instrumenty finansowe przynoszące szybki i wysoki dochód.

Kobieta kliknęła w zamieszczony link, a następnie wypełniła formularz kontaktowy. Podała w nim swoje dane osobowe, numer telefonu oraz adres e-mail.

Po krótkim czasie skontaktowała się z nią kobieta przedstawiająca się jako osobista opiekunka inwestycyjna. Warunkiem rozpoczęcia inwestowania miało być wpłacenie 800 złotych.

Pierwszy przelew miał uwiarygodnić inwestycję

Już następnego dnia na konto 63-latki trafiła niewielka kwota, przedstawiona jako dzienny zysk z zainwestowanych pieniędzy.

Przelew miał przekonać kobietę, że system rzeczywiście działa, a prezentowana oferta jest bezpieczna i dochodowa. Zachęcona pierwszym "zarobkiem" mieszkanka powiatu buskiego zaczęła wykonywać kolejne polecenia swojej rzekomej opiekunki.

To popularny mechanizm wykorzystywany przez oszustów. Początkowo pozwalają ofierze otrzymać niewielką kwotę, aby zdobyć jej zaufanie i skłonić ją do przekazywania znacznie większych sum.

Zainstalowała wskazane aplikacje

Na polecenie rzekomej doradczyni 63-latka zainstalowała wskazane aplikacje na swoim telefonie komórkowym oraz komputerze.

Według przekazanych informacji było to złośliwe oprogramowanie, które umożliwiło przestępcom obserwowanie czynności wykonywanych przez kobietę na urządzeniach. Oszuści mogli w ten sposób uzyskać dostęp do wrażliwych informacji i kontrolować kolejne etapy wyłudzania pieniędzy.

Przez cały czas kobieta pozostawała w kontakcie z osobą podającą się za opiekunkę inwestycyjną. Rozmówczyni namawiała ją do dalszych wpłat i przekonywała, że zwiększenie zaangażowanych środków pozwoli osiągnąć jeszcze większy zysk.

Straciła blisko 90 tysięcy złotych

Finalnie 63-latka przekazała oszustom blisko 90 tysięcy złotych. Proceder udało się przerwać dzięki czujności jej najbliższych.

Gdyby rodzina nie zareagowała, strata mogłaby być jeszcze większa. Kobieta zrozumiała, że przedstawiane jej wyniki inwestycji były fikcyjne, a osoba podająca się za opiekunkę nie działała w jej interesie.

Sprawa została zgłoszona policjantom, którzy będą wyjaśniali jej okoliczności.

Oszuści coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję

Przestępcy wykorzystują sztuczną inteligencję do tworzenia fałszywych nagrań, wypowiedzi i zdjęć znanych osób. Materiały mogą sprawiać wrażenie prawdziwych wywiadów, artykułów prasowych lub rekomendacji inwestycyjnych.

Samo pojawienie się w reklamie rozpoznawalnego aktora, dziennikarza, sportowca czy polityka nie oznacza więc, że dana osoba rzeczywiście poleca przedstawianą ofertę.

Oszustwa inwestycyjne są starannie zaplanowane. Fałszywi doradcy potrafią przez dłuższy czas budować relację z ofiarą, cierpliwie odpowiadać na pytania i prezentować przygotowane aplikacje, w których widoczne są fikcyjne zyski.

Jak rozpoznać fałszywą inwestycję?

Szczególną ostrożność powinny wzbudzić zapewnienia o szybkim, wysokim i gwarantowanym zysku. Legalne inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem, którego nie można całkowicie wyeliminować.

Nie należy instalować na telefonie lub komputerze aplikacji poleconych przez nieznajome osoby kontaktujące się przez internet albo telefon. Szczególnie niebezpieczne są programy umożliwiające zdalny dostęp do urządzenia.

Przed wpłaceniem pieniędzy warto sprawdzić, czy firma rzeczywiście istnieje i posiada wymagane zezwolenia. Nie należy podejmować decyzji pod presją czasu ani przekazywać kolejnych kwot na rzekome podatki, licencje, zabezpieczenia lub opłaty warunkujące wypłatę zysku.

Gdy oferta wzbudza choćby najmniejsze wątpliwości, najlepiej przerwać kontakt i skonsultować ją z rodziną, bankiem lub odpowiednią instytucją. Jedna chwila ostrożności może uchronić przed utratą oszczędności gromadzonych przez całe życie.

Wybrane dla Ciebie