Do kradzieży doszło w sobotę na terenie jednej z kieleckich galerii handlowych. Łupem sprawcy padł rower o wartości 2500 złotych.
Sprawą zajęli się policjanci z komisariatu znajdującego się na Osiedlu Na Stoku. Na zatrzymanie podejrzanego nie musieli długo czekać.
Wrócił skradzionym rowerem pod galerię
Jak ustalili funkcjonariusze, dzień po kradzieży 20-latek postanowił przyjechać skradzionym jednośladem w miejsce, z którego wcześniej go zabrał.
Jego zachowanie zwróciło uwagę pracowników ochrony galerii. Mężczyzna został zatrzymany, a następnie przekazany wezwanym na miejsce policjantom.
Odzyskany rower został zabezpieczony i ma wrócić do właściciela.
20-latek usłyszał zarzut
Zebrany przez funkcjonariuszy materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie młodemu mężczyźnie zarzutu kradzieży.
O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Zgodnie z przepisami za przestępstwo kradzieży grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Powrót skradzionym rowerem na miejsce przestępstwa okazał się dla 20-latka wyjątkowo nierozważną decyzją. Zamiast pozostać niezauważonym, zwrócił na siebie uwagę ochrony i trafił w ręce policjantów.