Pijany 30-latek dachował w Sypowie. Nissan wylądował w rowie
Groźnie wyglądające zdarzenie drogowe w Sypowie w gminie Działoszyce. 30-letni kierowca nissana stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do rowu, a auto przewróciło się na bok. Badanie trzeźwości wykazało u mężczyzny blisko 2,5 promila alkoholu.
Do kolizji doszło w sobotę, 13 czerwca, około godziny 21.16 w miejscowości Sypów w powiecie pińczowskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 30-latek kierujący samochodem marki Nissan nie zapanował nad pojazdem. Auto zjechało z drogi do rowu i przewróciło się na bok.
Na miejsce wezwano służby. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala na badania. Policjanci sprawdzili również jego stan trzeźwości. Wynik badania był jednoznaczny — kierujący miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Teraz sprawą zajmą się funkcjonariusze, którzy będą wyjaśniać dokładne okoliczności zdarzenia. 30-latek musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem, a w przypadku spowodowania zdarzenia drogowego odpowiedzialność kierowcy może być jeszcze surowsza.
To kolejny przypadek pokazujący, jak ogromnym zagrożeniem na drodze jest alkohol. Nietrzeźwy kierowca traci refleks, ma zaburzoną ocenę sytuacji i stanowi realne niebezpieczeństwo nie tylko dla siebie, ale też dla innych uczestników ruchu.