Pijany 70-latek uderzył fordem w drzewo. Świadkowie zabrali mu kluczyki

Ponad 2,5 promila alkoholu miał w organizmie 70-letni kierowca forda, który w Skarżysku-Kamiennej doprowadził do kolizji. Mężczyzna, wyjeżdżając z parkingu, uderzył w drzewo znajdujące się po przeciwnej stronie jezdni. Dalszą jazdę uniemożliwili mu świadkowie, którzy odebrali mu kluczyki i zawiadomili policję.

Konrad Koneczny

Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem na jednej z ulic w Skarżysku-Kamiennej, w rejonie zabudowań. Dyżurny miejscowej komendy otrzymał zgłoszenie o kolizji drogowej. Z przekazanych informacji wynikało, że kierujący fordem, wyjeżdżając z parkingu przy ulicy, uderzył w drzewo po przeciwnej stronie jezdni.

Na miejscu bardzo szybko zareagowali świadkowie zdarzenia. Zauważyli, że kierowca może znajdować się pod wpływem alkoholu i nie dopuścili do tego, aby kontynuował jazdę. Odebrali mu kluczyki do pojazdu, a następnie powiadomili służby.

Przybyli na miejsce policjanci zatrzymali wskazanego mężczyznę. Okazał się nim 70-letni mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej. Od kierowcy wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia świadków i funkcjonariuszy — senior miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.

Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Ford, którym kierował, został odholowany na policyjny parking. Na szczęście w pojeździe nie było pasażerów i nikt nie odniósł obrażeń.

Teraz 70-latek odpowie przed sądem. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości grozi mu nawet do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Policjanci podkreślają, że w tej sytuacji kluczowa była reakcja świadków. Ich zdecydowane działanie mogło zapobiec kolejnemu, znacznie groźniejszemu zdarzeniu na drodze.

Wybrane dla Ciebie