Uwierzyła "żołnierzowi z misji" i straciła ponad 10 tysięcy złotych. Paczka z pieniędzmi nigdy nie dotarła

58-letnia mieszkanka powiatu jędrzejowskiego padła ofiarą internetowego oszusta. Kobieta uwierzyła mężczyźnie poznanemu przez komunikator, który podawał się za żołnierza przebywającego na misji w Jemenie. Historia o paczce pełnej pieniędzy zakończyła się utratą ponad 10 tysięcy złotych.

Foto ilustracyjneFoto ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | DAREK11, Foto: Stock Adobe
Konrad Koneczny

Do Komendy Powiatowej Policji w Jędrzejowie zgłosiła się wczoraj 58-letnia mieszkanka powiatu. Kobieta poinformowała funkcjonariuszy, że została oszukana przez mężczyznę poznanego za pośrednictwem komunikatora internetowego.

Znajomość zaczęła się niewinnie. Zgłaszająca od pewnego czasu prowadziła korespondencję z nieznajomym, który przedstawiał się jako osoba przebywająca na misji wojskowej w Jemenie. Mężczyzna stopniowo zdobywał jej zaufanie, budując historię, która miała brzmieć wiarygodnie i wzbudzić emocje.

Obiecał paczkę z pieniędzmi

W trakcie rozmów oszust przekonywał kobietę, że zarobił ogromną sumę pieniędzy, której nie może wpłacić do banku. Zaproponował więc, że prześle jej paczkę z gotówką. Pieniądze miały zostać u niej przechowane do czasu jego powrotu z misji.

Po pewnym czasie 58-latka otrzymała informację, że przesyłka została nadana. Pojawił się jednak warunek — aby paczka mogła zostać dostarczona, konieczne miało być uiszczenie opłaty związanej z jej transportem.

Kobieta, przekonana o prawdziwości przedstawionej historii, przelała na wskazane konto ponad 10 tysięcy złotych. Dopiero później zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa. Kontakt z mężczyzną nagle się urwał, a obiecana przesyłka nigdy do niej nie dotarła.

To znany schemat działania oszustów

Policjanci apelują o ostrożność podczas zawierania internetowych znajomości. Oszuści często podszywają się pod żołnierzy, lekarzy, pracowników organizacji międzynarodowych lub osoby przebywające za granicą. Ich celem jest zbudowanie zaufania, wywołanie współczucia lub stworzenie pozorów bliskiej relacji.

Dopiero po pewnym czasie pojawia się prośba o pieniądze. Może chodzić o opłacenie rzekomej paczki, kosztów transportu, podatku, leczenia, biletu lotniczego albo innych "nagłych" wydatków. Historie bywają różne, ale mechanizm jest podobny — najpierw emocje i zaufanie, później presja i przelew.

Każda prośba o pieniądze powinna wzbudzić czujność

Policja przypomina, że każda prośba o przekazanie pieniędzy osobie poznanej wyłącznie przez internet powinna być sygnałem ostrzegawczym. Nie należy podejmować decyzji pod wpływem emocji ani przelewać środków nieznanym osobom.

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto porozmawiać z bliskimi, nie działać w pośpiechu i powiadomić Policję. Taka konsultacja może uchronić przed utratą oszczędności.

Wybrane dla Ciebie