Zgłosił kradzież Kii, ale policjanci nabrali podejrzeń. Sprawa okazała się znacznie większa
Miała być kradzież samochodu, a wszystko wskazuje na to, że był starannie zaplanowany scenariusz. Kryminalni z Pińczowa ustalili, że zgłoszone w styczniu zniknięcie osobowej Kii mogło zostać upozorowane, by wyłudzić odszkodowanie. Podczas działań policjanci zabezpieczyli nie tylko "skradziony" pojazd, ale też sześć innych samochodów, liczne części aut oraz około cztery kilogramy marihuany.
Sprawa zaczęła się 7 stycznia tego roku. Do Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie zgłosił się 53-letni mężczyzna, który poinformował funkcjonariuszy, że na terenie miasta skradziono należący do niego samochód marki Kia.
Na pierwszy rzut oka mogło wyglądać to jak kolejne zawiadomienie o kradzieży pojazdu. Policjanci rozpoczęli jednak czynności, które szybko zaczęły wskazywać, że sprawa może mieć zupełnie inne tło.
Policjanci podejrzewali, że kradzież mogła być fikcyjna
Kryminalni z Pińczowa analizowali zebrany materiał dowodowy i krok po kroku odtwarzali okoliczności zgłoszonego zdarzenia. Z czasem pojawiły się podejrzenia, że samochód wcale nie padł ofiarą typowej kradzieży.
Według ustaleń śledczych pojazd miał zostać celowo "skradziony", a następnie rozebrany na części i pocięty. Wszystko po to, by upozorować przestępstwo i uzyskać świadczenie z ubezpieczenia.
To jednak nie był koniec sprawy. W trakcie dalszych działań okazało się, że zgłoszona kradzież Kii może być jedynie fragmentem znacznie szerszego procederu.
Zabezpieczono Kię, sześć innych aut i części samochodowe
Podczas czynności prowadzonych na terenie województwa świętokrzyskiego funkcjonariusze zabezpieczyli pojazd marki Kia, którego dotyczyło styczniowe zawiadomienie. Policjanci odnaleźli również sześć innych samochodów. Istnieje podejrzenie, że mogą one pochodzić z kradzieży.
Na miejscu działań ujawniono także dużą ilość części oraz elementów nadwozi samochodowych. Skala zabezpieczonych przedmiotów wskazuje, że śledczy mogą mieć do czynienia z bardziej rozbudowanym mechanizmem niż początkowo zakładano.
Dodatkowo policjanci zabezpieczyli narkotyki. Jak wynika ze wstępnych analiz, chodzi o około cztery kilogramy marihuany.
Trzech mężczyzn z zarzutami
Z ustaleń policjantów wynika, że 35-letni mężczyzna miał odpowiadać za upozorowanie kradzieży pojazdu. Z kolei 53-latek, który zgłosił sprawę policji, usłyszał zarzut dotyczący fałszywego zawiadomienia o przestępstwie.
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty związane z oszustwem oraz fałszywym zawiadomieniem o przestępstwie. Zastosowano wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze.
W toku śledztwa ustalono również udział kolejnej osoby. Policjanci zatrzymali 50-letniego mieszkańca gminy Ożarów. Mężczyzna ma odpowiadać za oszustwo oraz posiadanie narkotyków. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy.
Śledczy badają powiązania i kolejne wątki
Sprawa ma charakter rozwojowy. Analiza zgromadzonego materiału dowodowego wskazuje, że przestępczy proceder mógł obejmować więcej zdarzeń, niż początkowo przypuszczano.
Śledczy badają teraz powiązania pomiędzy podejrzanymi oraz ustalają, jaką rolę poszczególne osoby mogły pełnić w całym mechanizmie. Dotychczasowe ustalenia sugerują, że działania podejrzanych nie były przypadkowe, lecz mogły stanowić element wcześniej zaplanowanego procederu.
Policjanci nie wykluczają dalszych czynności w tej sprawie.