Przyszedł na policję z pretensjami. Chwilę później dowiedział się, że jest poszukiwany listem gończym
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | BOgdan Bogielczyk, Foto: Stock Adobe
Nietypowy finał miała wizyta 46-letniego mieszkańca Końskich w miejscowej komendzie policji. Mężczyzna chciał dowiedzieć się, dlaczego podczas jego nieobecności pytali o niego funkcjonariusze. Odpowiedź zaskoczyła go całkowicie — był poszukiwany listem gończym i miał trafić do więzienia.